czwartek, 29 grudnia 2016

Monkey bread.


     Znacie już moją miłość do drożdżowych wypieków, więc nie zdziwi Was mój dzisiejszy wpis ;) Pyszne, puszyste, malutkie bułeczki drożdżowe połączone lepkim, słodkim, cynamonowym karmelem, istne cudo! Aromatyczne, słodkie, pachnące, grzechu warte :) Idealne na poświąteczne, leniwe śniadanie. Polecam!



Składniki na monkey bread: na dużą formę do babki z kominem
1 opakowanie drożdży instant 7g (lub 20 g świeżych drożdży)
1 szklanka ciepłego mleka
1/3 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
1 duże jajko
1 żółtko z dużego jajka
525 g mąki pszennej
115 g roztopionego, letniego masła

     Jeśli używamy świeżych drożdży najpierw przygotowujemy rozczyn z drożdży, części mleka i 1 łyżeczki cukru.
     Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy drożdże instant (rozczyn), mleko wymieszane z jajkiem i żółtkiem, sól i zagniatamy gładkie ciasto. Po około 5 minutach wlewamy letnie masło i dalej zagniatamy (kolejne 5 minut). Wyrobione ciasto oprószamy mąką, a miskę przykrywamy ściereczką, a następnie odstawiamy do wyrośnięcia na około 60 minut.

DODATKOWO:
125 roztopionego masła
niepełna szklanka cukru
2 łyżeczki cynamonu
masło do formy

     Formę smarujemy masłem, cukier mieszamy z cynamonem.
     Wyrośnięte ciasto dzielimy na 8 równych porcji, a każdą z nich na kolejne 8 części (otrzymamy 64 kawałki). Z każdego małego kawałka formujemy kulkę, otaczamy w rozpuszczonym maśle, a następnie w cukrowej posypce. Tak przygotowane bułeczki układamy w formie ściśle obok siebie, warstwami. Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 20 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do temperatury 180°C.
     Formę z wyrośniętym ciastem wkładamy do piekarnika i pieczemy około 40 minut (przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem). Upieczone ciasto pozostawiamy w formie na około 5 minut, a następnie ostrożnie wyjmujemy. Gotowe!



środa, 28 grudnia 2016

Panpepato.


     Panpepato to włoskie korzenne ciasto pełne orzechów, podobne do piernika z mnóstwem bakalii, zbliżone do Panforte, ale mniej ciągnące, a bardziej miękkie. Jeśli macie ochotę na słodkie, pyszne ciasto, zapraszam!


Składniki na Panpepato: na formę o średnicy 20 cm
50 g migdałów bez skórek
50 g orzechów laskowych bez skórek
50 g orzechów włoskich
40 g orzechów piniowych
60 g owoców kandyzowanych (lub suszonych moreli, żurawin)
30 g rodzynek (sparzonych i odsączonych)
40 g gorzkiego kakao
1 łyżeczka cynamonu
2 szczypty gałki muszkatołowej
1 szczypta mielonego, białego pieprzu
40 g mąki pszennej
160 ml płynnego miodu
2 łyżki śmietanki 30%

     Bakalie mieszamy z suchymi składnikami, dodajemy miód, śmietankę i mieszamy do połączenia składników. Formę o średnicy 20 cm wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy doń bakaliowe ciasto. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 165°C około 30 minut (przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem). Studzimy.

GLAZURA: (z powodzeniem zastąpimy ją polewą z 100 g czekolady gorzkiej i łyżki masła)
20 g masła
80 g gorzkiej czekolady
30 ml wody
30 g przesianego cukru pudru
dodatkowo 1 łyżka dżemu morelowego

     Czekoladę z masłem topimy w kąpieli wodnej, odstawiamy. Cukier puder mieszamy z wodą i zagotowujemy, dodajemy czekoladę i znów doprowadzamy do wrzenia. Wyłączamy grzanie i ubijamy trzepaczką do wystudzenia (jest to mozolna praca, ale jeśli się nie przyłożymy glazura może się zważyć)

     Chłodne ciasto smarujemy dżemem, oblewamy czekoladą i dekorujemy. Gotowe!

     Gotowe ciasto można przechowywać około dwóch tygodni, a jeśli zrezygnujemy z polewy czekoladowej nawet dwa miesiące, ale jest tak smaczne, że znika o wiele szybciej ;)



środa, 21 grudnia 2016

Soczysty filet z indyka.


     Witajcie Kochani! Dziś zapraszam na pysznego indyka, idealnego zarówno na ciepło jak i na zimno. Mięso jest wyjątkowo soczyste, miękkie, wręcz rozpływające się w ustach. Idealne nie tylko na świąteczny stół! Polecam!!!


Składniki na filet z indyka:
1 kg piersi z indyka
2-3 łyżki oleju
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka papryki słodkiej
1/2 łyżeczki oregano
1 łyżka smażonej cebulki (przepis)
szczypta suszonego czosnku
folia spożywcza

     Olej i przyprawy mieszamy w misce, a następnie nacieramy powstałą marynatą mięso, odstawiamy na co najmniej trzy godziny (do lodówki). Po tym czasie wyjmujemy mięso z marynaty i szczelnie zawijamy je w folię spożywczą (dokładnie). W sporym garnku zagotowujemy wodę i wkładamy do niej zawinięte mięso, gotujemy na małym ogniu zachowując zależność, że każdy kilogram mięsa gotujemy 60 minut. Ugotowane mięso zostawiamy w gorącej wodzie na kolejne 15 minut, a następnie wyjmujemy i studzimy. Gdy już lekko przestygnie zdejmujemy folię i gotowe! Idealnie smakuje z żurawiną :)



niedziela, 11 grudnia 2016

Panforte czekoladowe.


     Witajcie Kochani. Dziś mam dla Was przepis na niezwykłe toskańskie ciasto, tradycyjnie wypiekane na Boże Narodzenie. Panforte to orzechy oraz suszone (lub kandyzowane) owoce zlepione ciągnącą masą przypominającą miękki nugat. Istnieją dwa warianty klasyczne (miodowe) lub czekoladowe. Panforte jest słodkie, orzechowe z wyraźną nutą skórki pomarańczowej, może leżakować w temperaturze pokojowej nawet do dwóch miesięcy, warto więc upiec je już teraz i cieszyć się jego bogatym smakiem w okresie świątecznym. Polecam!


Składniki na Panforte czekoladowe: tortownica o średnicy 24 cm
140 g całych, blanszowanych orzechów laskowych
140 g całych, blanszowanych migdałów
450 g suszonych i kandyzowanych owoców (morele, daktyle, skórka pomarańczowe, rodzynki, kandyzowane ananasy itp.)
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
1/8 łyżeczki mielonego białego pieprzu
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki soli
85 g mąki pszennej
2 łyżeczki kakao
130 g cukru
230 g miodu
30 g masła
100 g gorzkiej czekolady

     Orzechy i migdały osobno prażymy na patelni lub w piekarniku (na złoto). Chłodne orzechy, migdały, suszone i kandyzowane owoce, przyprawy, mąkę oraz kakao mieszamy w sporej misce, odkładamy. 
     Piekarnik nagrzewamy do temperatury 150°C. Z papieru do pieczenia wycinamy koło wielkości dna formy i wkładamy do tortownicy.
     Cukier, miód i masło przekładamy do rondelka i podgrzewamy do wrzenia, a następnie gotujemy około 3 minut- syrop powinien osiągnąć temperaturę 120°C. Teraz wrzucamy połamaną w kostkę czekoladę i podgrzewamy mieszając do jej rozpuszczenia. Masę wlewamy do bakalii i mieszamy do połączenia, a następnie przekładamy do formy. Wierzch ciasta dociskamy i wygładzamy zwilżonymi wodą dłońmi. Pieczemy 40-45 minut. Po tym czasie wyjmujemy Panforte z piekarnika i ostrym nożem odcinamy od brzegów formy, zostawiamy na około 45 minut do wystudzenia. Następnie otwieramy formę, zdejmujemy papier do pieczenia i przekładamy na paterę. Oprószamy cukrem pudrem i zostawiamy do całkowitego wystudzenia. W razie potrzeby jeszcze raz oprószamy cukrem pudrem. Gotowe!





środa, 7 grudnia 2016

"Oszukany" marcepan.


     Witajcie Kochani! Dziś mam dla Was świetną alternatywę dla marcepanu, a mianowicie masę plastyczną do złudzenia przypominającą prawdziwy marcepan, a wykonaną na bazie mleka, mąki, cukru, masła i odrobiny aromatu migdałowego. Jeśli lubicie dekorować swoje wypieki oto przepis na tańszy zamiennik. Przyznam się Wam, że jestem nim zachwycona i dla tego szczególnie go polecam!


Składniki na "oszukany" marcepan: około 750 g gotowego produktu
100 ml mleka
350 g cukru
200 g mąki pszennej
125 g prawdziwego masła
1 łyżka aromatu migdałowego
ewentualnie skrobia i cukier puder

     Mleko łączymy z cukrem, zagotowujemy i mieszamy do rozpuszczenia cukru. Gdy cukier się rozpuści stopniowo dodajemy przesianą mąkę (pamiętajcie mąkę dodajemy po 1 łyżce za każdym razem dokładnie mieszając aż do połączenia, inaczej zrobi się klucha lub grudki). Gotujemy do chwili, aż masa stanie się kremowa, teraz dodajemy masło oraz aromat i mieszamy do połączenia składników. Gotową masę studzimy, a następnie chłodzimy. Po całkowitym schłodzeniu masa będzie twarda, ale gdy zaczniemy ją wyrabiać, pod wpływem ciepła rąk, stanie się miękka i plastyczna. Jeśli masa nawet po schłodzeniu jest miękka na stolnicy lub blacie rozsypujemy łyżeczkę skrobi i cukru pudru, przekładamy na nią masę, zagniatamy i znów chłodzimy. Moja masa wyszła perfekcyjna, nie musiałam nic dodawać. Po uformowaniu masy w pożądany kształt najlepiej ozdobę schłodzić w lodówce, żeby na nowo stwardniała. Ja przygotowałam kilka małych choinek, nadziałam je na paluszki i pomalowałam barwnikiem spożywczym. Bardzo polecam!!!




poniedziałek, 5 grudnia 2016

Lukier królewski.


     Witajcie Kochani! Dziś mam dla Was przepis na bardzo prosty, ale niezastąpiony, lukier do pierniczków, a mianowicie lukier królewski. Składa się on z zaledwie dwóch składników, które należy jedynie starannie wymieszać i można się zabierać za dekorowanie. I w tym miejscu muszę się przyznać, że nie mam żadnych zdolności manualnych, ani grama cierpliwości, ale udało mi się skleić i ozdobić tych kilka pierniczkowych chatek ;) i jestem ogromnie z siebie dumna! Wizję miałam przepiękną, ale jak ktoś nie ma zdolności, to niestety ;) Będę ćwiczyć i może w przyszłym roku wyjdzie lepiej. Niemniej jednak zapraszam Was po przepis.


Składniki na lukier królewski:
1 białko
około 200 g przesianego cukru pudru

     Białko przekładamy do miski i stopniowo (po 1 łyżce) dokładamy cukier puder cały czas rozcierając łyżką lub ucieramy okrągłym tłuczkiem. Lukier powinien by na tyle gęsty, że zrobiony na próbę wzorek (np. wykałaczką) nie rozpływa się. Jeśli lukier okaże się za gęsty dodajemy kilka kropel wody, jeśli za rzadki kolejną łyżkę cukru pudru.  Gotowe!



sobota, 3 grudnia 2016

Ciasteczka z prażonym słonecznikiem.


     Dziś zapraszam na pyszne, kruche, maślane ciasteczka z dodatkiem uprażonych ziaren słonecznika w słodkiej, miodowej otoczce. Dzięki dodatkowi skórki pomarańczy zyskują wyjątkowego, odświeżającego aromatu. Myślę, że Mikołaj będzie równie zachwycony jak my ;) Bardzo polecam!


Składniki na ciasteczka z prażonym słonecznikiem: na około 32 sztuki
CIASTECZKA (takie jak Linzer):
300 g mąki
200 g zimnego, pokrojonego w kostkę masła
100 g cukru pudru
szczypta soli
1 żółtko
1/2 łyżeczki pasty z wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

     Mąkę łączymy z cukrem pudrem i solą, przesiewamy, a następnie dodajemy masło. Tłuszcz mieszamy z mąką i rozcieramy dokładnie palcami, aż otrzymamy drobną kruszonkę. Teraz dodajemy żółtko i pastę z wanilii lub ekstrakt waniliowy, mieszamy i szybko zagniatamy gładkie ciasto, zawijamy je w folię spożywczą i chłodzimy co najmniej 1 godzinę (ale w lodówce może czekać nawet do następnego dnia). Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość 3-4 mm i wycinamy kółka.

PRAŻONY SŁONECZNIK:
100 g ziaren słonecznika
50 g masła
100 g miodu
3-4 łyżki śmietany 30%
1 łyżeczka drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej (wykonanej w ten sposób) lub otartej z niepryskanej pomarańczy

     Ziarna słonecznika przesypujemy na rozgrzaną patelnię i prażymy 1-2 minutki. Po tym czasie dodajemy masło, miód, śmietanę, skórkę z pomarańczy i smażymy do połączenia. Masę przekładamy na wycięte ciasteczka i równomiernie rozprowadzamy. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 10-12 minut do zarumienienia, studzimy. Gotowe!



czwartek, 1 grudnia 2016

Ciasteczka Linzer.


        Witajcie Kochani! Dziś zapraszam Was na pyszne, mięciutkie, maślane ciasteczka Linzer. Robiłam je po raz pierwszy i jestem zachwycona efektem! Ciasteczka są kruche, słodziutkie, a po przełożeniu dżemem jeszcze bardziej miękną i wręcz rozpływają się w ustach. Bardzo polecam!


Składniki na ciasteczka Linzer:
300 g mąki
200 g zimnego, pokrojonego w kostkę masła
100 g cukru pudru
szczypta soli
1 żółtko
1/2 łyżeczki pasty z wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
dżem malinowy do przełożenia

     Mąkę łączymy z cukrem pudrem i solą, przesiewamy, a następnie dodajemy masło. Tłuszcz mieszamy z mąką i rozcieramy dokładnie palcami, aż otrzymamy drobną kruszonkę. Teraz dodajemy żółtko i pastę z wanilii lub ekstrakt waniliowy, mieszamy i szybko zagniatamy gładkie ciasto, zawijamy je w folię spożywczą i chłodzimy co najmniej 1 godzinę (ale w lodówce może czekać nawet do następnego dnia). Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość 5 mm, wycinamy pożądane kształty (w połowie ciastek wycinamy otwory) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 8-10 minut. Pamiętajmy, że ciasteczka mają się tylko delikatnie zarumienić. Upieczone ciasteczka studzimy, a następnie te z dziurką oprószamy cukrem pudrem. Dżem przecieramy przez sitko (żeby pozbyć się pestek), jeśli nie mamy dżemu z malin równie dobrze możemy użyć powideł śliwkowych lub innego, gęstego dżemu (u mnie z truskawek). Na każdym pełnym ciastku równomiernie smarujemy dżem, przykrywamy ciastkiem z dziurką i gotowe!

     Z tego samego ciasta możecie przygotować również pyszne ciasteczka z prażonym słonecznikiem w miodowej glazurze.





wtorek, 29 listopada 2016

Bożonarodzeniowy wieniec z orzechami w karmelu.


     Wczoraj Góry Suche spowiła cienka warstwa śniegu. Cieszę się jak dziecko stojąc przy oknie i napawając się widokiem swobodnie opadających, grubych, śnieżnych płatków. Widok gór i dolin otulonych białym puchem, zmrożonych świerkowych lasów oraz chmary wróbli i sikorek dokazujących w karmniku wyjątkowo mnie odpręża. By jeszcze bardziej umilić sobie dzień upiekłam drożdżówkę idealną na bożonarodzeniową ucztę, hojnie nadzianą orzechami w karmelu i doprawioną cynamonem. Jeszcze ciepłą podałam z ciepłym mlekiem, pycha! To taki przedsmak Świąt w listopadzie. Polecam!


Składniki na bożonarodzeniowy wieniec z orzechami w karmelu: na formę z kominem o średnicy 28-30 cm
CIASTO:
300 ml mleka
60 g masła
425 g mąki pszennej
1 op. drożdży instant (7 g)
60 g cukru waniliowego
1 jajko

     Mleko i masło podgrzewamy aż do roztopienia masła, lekko studzimy. Mąkę przesiewamy, łączymy z drożdżami i cukrem. Do letniego mleka wbijamy jajko, mieszamy i przelewamy do mąki, zagniatamy gładkie, elastyczne ciasto (ma być dość rzadkie, jeśli się za bardzo klei dosypujemy łyżkę mąki). Po około 8-10 minutach wyrabiania ciasto oprószamy mąką i zostawiamy do wyrośnięcia na około 60 minut.

NADZIENIE:
170-180 orzechów w karmelu (mogą być np. ziemne, laskowe, migdały)
125 g miękkiego masła
3 łyżki brązowego cukru
1 płaska łyżeczka cynamonu

     Orzechy rozdrabniamy w blenderze (malakserze), łączymy z pozostałymi składnikami i mieszamy widelcem na gładką pastę.

     Wyrośnięte ciasto dzielimy na pół. Każdą z części wałkujemy na dość cienki placek o długości zbliżonej do obwodu formy (u mnie około 60-65 cm), następnie równomiernie rozsmarowujemy połowę nadzienia i zwijamy w roladę wzdłuż dłuższego boku. Tak samo postępujemy z drugim kawałkiem ciasta. Gotowe rolady zlepiamy ze sobą z jednej strony, a następnie każdą z rolad nacinamy ostrym nożem do połowy głębokości. Teraz zaplatamy rolady ze sobą na przemian tworząc warkocz. Końce warkocza zlepiamy ze sobą i przekładamy do wysmarowanej tłuszczem formy. Instrukcję ze zdjęciami znajdziecie w przepisie na wieniec drożdżowy z makiem. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i zostawiamy na około 30-40 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury około 175°C przez 50-60 minut. Upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika i studzimy w formie. Przed podaniem dekorujemy lukrem lub cukrem pudrem. Gotowe!





niedziela, 27 listopada 2016

Pierniczki tradycyjne.


     W naszym domu zapachniało Świętami. Choć przed nami jeszcze miesiąc wyczekiwania, sprzątania, planowania i dekorowania to myśli już coraz częściej krążą wokół tych magicznych chwil, które przed nami. Cóż, przyznam Wam się szczerze, że uwielbiam grudzień i corocznie ulegam magii Świąt. Nie chodzi mi tu o szaleństwo zakupów do których namawiają nas reklamy, a raczej pielęgnowanie bogatej tradycji, o pełne napięć wyczekiwanie, nie na prezenty, a na spotkanie w gronie rodziny, wspólne słuchanie kolęd, rozmowy i celebrowanie każdej chwili razem. Natomiast przed Świętami uwielbiam zamykać się w kuchni i do późna przygotowywać potrawy, którymi później będę rozpieszczać najbliższych :)
     Wczoraj przygotowałam pierwszą porcję pierniczków, takich tradycyjnych, które swoje muszą odleżeć w pojemniku, aby nabrały miękkości. Dziś została raptem połowa :) Miały być dla Mikołaja, ale coś czuję, że konieczne będzie upieczenie nowej porcji.
     Pierniczki przygotowane według tego przepisu najlepsze są po tygodniu, a nawet dwóch, więc dekoruję je dopiero na dzień przed podaniem, choć są tak puszyste i słodziutkie, że czasami pomijam dekorowanie, delektując się ich naturalnym smakiem.


Składniki na pierniczki tradycyjne:
325 g mąki pszennej
200 g miodu
50 g masła
90 g cukru
1 jajko
6 g proszku do pieczenia
18 g dobrej przyprawy do piernika (polecam domową przyprawę do pierniczków)

     Miód, masło oraz cukier przekładamy do rondelka i podgrzewamy mieszając, aż cukier i miód się rozpuszczą, a następnie masę przelewamy do miski i dodajemy około 2/3 mąki, dokładnie mieszamy. Resztę mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia i przyprawą do piernika. Do letniej masy miodowej wbijamy jajko, mieszamy, a następnie dosypujemy resztę mąki i mieszamy do połączenia, chwilę wyrabiamy. Chłodzimy około 30 minut, co ułatwi wałkowanie. Chłodne ciasto wałkujemy na placek o grubości 5 mm i wycinamy ciasteczka. Pierniczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, a następnie pieczemy około 10-12 minut w temperaturze 175°C. Pierniczki mają się jedynie delikatnie zarumienić. Po upieczeniu ostrożnie przekładamy na blat, pamiętając, że są bardzo miękkie. Wystudzone przechowujemy w pojemniku lub puszce. Dekorujemy na dzień przed podaniem. Gotowe!!!





piątek, 25 listopada 2016

Pizza z camembertem, orzechami i miodem.


     Witajcie Kochani! Dziś przygotowałam cudowną pizzę z camembertem, orzechami włoskimi i miodem. Na pierwszy rzut oka, przynajmniej dla mnie, wypiek wcale nie przypomina pizzy, ale mniejsza o nazwę ;) Przygotowując ją obawiałam się bardzo o smak dania, bo choć lubię eksperymentować, to zawsze przed podaniem odczuwam dreszczyk emocji, zastanawiając się czy i tym razem smak mnie zachwyci? Otóż okazało się, że pizza jest pyszna i genialna w swej prostocie. Ziołowy camembert bardzo wzbogaca smak, podprażone orzechy nadają charakteru, a miód w wysublimowany sposób łączy wszystko w spójną, harmonijną, apetyczną całość. Naprawdę jestem zachwycona smakiem tej pizzy, chociaż następnym razem dodam więcej sera camemberta i myślę, że będzie jeszcze lepsza ;) Bardzo polecam!


Składniki na pizzę z camembertem, orzechami i miodem: średnica 28 cm
250 g mąki pszennej
4 g drożdży instant (lub 10 g świeżych)
1/2 łyżeczki soli
szczypta cukru
2 łyżki oliwy z oliwek (ja użyłam domowej oliwy z czosnkiem i cząbrem- 1-2 ząbki czosnku i gałązkę świeżych ziół wkładamy do butelki lub słoika zalewamy 300 ml dobrej oliwy z oliwek, po kilku godzinach oliwa gotowa jest do użycia)
około 110 ml ciepłej wody

     Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy drożdże instant, sól, cukier oliwę z oliwek i dolewamy tyle wody żeby powstało gładkie, elastyczne ciasto- około 5-10 minut (jeśli używamy świeżych drożdży najpierw robimy z nich rozczyn- drożdże wkładamy do miseczki, dodajemy cukier, 1/3 ciepłej wody i łyżeczkę mąki, dokładnie ucieramy i pozostawiamy na około 5-10 minut żeby rozczyn podwoił objętość, następnie dodajemy go do reszty składników i postępujemy jak powyżej). Teraz ciasto smarujemy oliwą, miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 60 minut, żeby ciasto wyrosło i co najmniej podwoiło objętość. 

DODATKI:
1 ser camembert z ziołami (choć polecam dać 1,5 opakowania)
2 garście orzechów włoskich (posiekanych w duże kawałki)
1-2 łyżeczek miodu
oliwa z oliwek (polecam tę z czosnkiem)

     Wyrośnięte ciasto wałkujemy na placek o średnicy około 28 cm lub trochę mniejszy jeśli wolimy pizzę na grubszym cieście. Następnie skrapiamy ją oliwą, równomiernie rozkładamy pokrojony ser camembert, posypujemy orzechami, a na końcu polewamy cienką strużką miodu. Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 10 minut.
     Piekarnik nagrzewamy do temperatury około 200°C i pieczemy w nim wyrośniętą pizzę. Po około 10-12 minutach pizza jest gotowa :)